Co jest twoją miotłą?

Ten tekst jest dla wszystkich tych, którzy lubią czytać drobnym drukiem 🙂 Cóż to był za niesamowity miesiąc w życiu naszej rodziny. Fascynująca podróż po USA zaczynając od Nowego Jorku po Waco w Teksasie. Wieziemy bagaż wypełniony po brzegi wspomnieniami pięknych miejsc, niesamowitych przeżyć i wyjątkowych ludzi dzięki którym czuliśmy się tutaj jak w domu. Moje serce jest przepełnione wdzięcznością za wszystko
co nas spotkało i czego w tym czasie mogliśmy się nauczyć. Doświadczenia kształtują, rozciągają i uczą pokory. 

Ostatniego dnia w Teksasie pojechaliśmy z naszymi przyjaciółmi do muzeum Texas Ranger w Waco. Kocham historie. Muzea, galerie sztuki, wystawy - to jedna z moich ulubionych form zagłębiania się w jej blaski i cienie. Czy kiedykolwiek zwróciliście uwagę na to, że w muzeach występują conajmniej trzy różnej wielkości czcionki? Ta największa jest podobno dla tych co nie lubią czytać. Ciekawe, prawda? Najmniejsza czcionka jest podobno dla tzw. wnikliwych i z tą grupą mocno się identyfikuję. Nie potrafię przejść obojętnie. Świadomość, że ktoś poświecił temu sporo czasu i to że za wszystkim stoi konkretna historia mocno porusza moje serce. Czasami udaje mi się po wielu latach zobaczyć ten sam obraz, rzeźbę. Wtedy uśmiecham się do siebie i myślę o tym jak miło znów, podelektować się obecnością chwili, którą artysta zamknął w swoim dziele. Każdy artysta stara się coś przekazać, coś nam opowiedzieć, coś wyrazić. Są takie miejsca do których lubię wracać, ale mam też świadomość, że niektóre spotkania są jednorazowe. Dlatego tym bardziej nie potrafię przejść obojętnie. Dlaczego o tym wszystkim piszę? 

Read more